29 września 2018

Nie miej czasu nie mieć czasu- 4 sposoby na dobrą organizację


"Nie mam czasu" to chyba najczęściej powtarzany tekst przez wszystkich. Ilu ludzi jest takich co mają czas na wszystko i nie narzekają na jego brak? Prawda jest taka, że każdy ma tyle samo czasu do wykorzystania. Nikt z Twoich znajomych nie ma 25-godzinnej doby albo 100-minutowej godziny. A jednak są ludzie, którzy ten czas mają, podczas gdy Ty mówisz, że go nie masz. To jak to w końcu jest? Mamy ten czas czy nie?

Masz czas! Każdego dnia dostajesz 24 godziny - 1440 minuty - 86400 sekundy. Jak wszyscy. Jednak jedne czynności zajmują Ci go więcej, inne mniej. Wydaje Ci się, że jedne trwają wieczność, a inne chwileczkę- a tak naprawdę tyle samo.
Może i masz czas, ale nie masz nad nim kontroli. To ona pozwala Ci być "panem swojego czasu". 

Pokażę Ci, jak znaleźć ten zagubiony czas, w 4 podpunktach. Czyli co powinieneś zrobić, by wszystko kontrolować

1. Niepokój => podekscytowanie

Jeśli stwierdzasz, że nie masz czasu zaczynasz zwyczajnie panikować. Stresuje Cię to. Przez to ten czas, który masz jeszcze się skraca. Tracisz go na samo rozmyślanie, jednak też optycznie wydaje Ci się, że masz go mało. 
Na przykład dostajesz zaproszenie na dwie imprezy jednego wieczoru. I co? Automatycznie myślisz "O Boże, jak ja to ogarnę". Wywołuje to u Ciebie złe, negatywne emocje i się stresujesz. Zamień to w podekscytowanie i powiedz sobie "Ale mam dużo wspaniałych przyjaciół, skoro mam tyle zaproszeń". 
Innym przykładem może być wstawanie do dziecka w nocy, czy zmienianie dzieciom pieluch. Nie dołuj się pięćsetną zmianą pieluszki, tylko pomyśl jakie to szczęście mieć zdrowe dzieci.

2. Listy zadań.

Ile ich już zdążyłeś zrobić do tej pory? Jedna na to, druga na tamto.. tu dzieci, tam praca, a gdzie indziej prasowanie. Listy zadań to świetna sprawa. Jednak zrób je dwie.
          1 lista - od razu informuję, że może być zawarta w kalendarzu (nawet masa Blogerów proponuje wspaniałe książeczki), albo na jakiś karteczkach na lodówkę itp. 
Zapisz na niej rzeczy, które musisz wykonać dziś (czy jutro). Taki konkretny mus. Odwozisz dzieci do szkoły, idziesz do pracy, odbierasz pocztę, robisz zakupy itp. 
          2 lista - jeśli wybrałeś formę kalendarza wyląduj na stronie "notatki". Tym razem zapisujesz sprawy na daleką przyszłość. Mogą to być studia, remont. Najlepszym przykładem jednak chyba jest uczęszczanie do szkoły. Są zadania z dnia na dzień- chociażby z matematyki- ale i dostajesz czas dwóch tygodni na przeczytanie lektury. Zadania są na dziś/jutro, a lektura trafia właśnie na tą 2 listę. 

3. Skracanie.

Fajnie jest mieć listę, jednak nie zawsze uda Ci się z niej wszystko zrealizować. Niektóre rzeczy okazują się nawet nie zbyt potrzebne lub może zrobić je ktoś inny. Mam dla Ciebie propozycję-
Metoda 4D (wg Julie Morgenstern): 
          - Delete (usuń)
Czasami zdajemy sobie sprawę, że coś jednak nie jest takie potrzebne. Może okazać się, że zrobił to ktoś za nas. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości zwyczajnie usuń tą rzecz.
         - Delay (opóźnij)
O ile niektóre rzeczy nie mogą poczekać, o tyle remontu nie musisz zacząć 1 maja, jeśli wtedy wybrałabyś się na majówkę ze znajomymi.
          - Diminish (zredukuj)
Jeśli masz natłok spraw zawsze możesz skrócić czas wykonywania danej czynności. Na zakupy spożywcze jedź do mniejszego sklepu, gdzie kupisz tylko to co potrzebujesz i nie będzie kolejek. 
          - Delegate (deleguj)
W swój plan oczywiście od razu możesz wprowadzić kogoś innego. Rozplanować kto kiedy odbiera dzieci z przedszkola albo kto robi zakupy. I właśnie o to tutaj chodzi. Codziennie Twoja mama nie będzie mogła się tym zająć, ale jeśli planując dzień zobaczysz, że brakuje Ci jednak tego czasu na to, możesz zwyczajnie poprosić kogoś o przysługę.
Priorytety odgrywają w tym wszystkim ważną rolę. Nigdy nie jest tak, by dwie imprezy były dla Ciebie tak samo ważne, bo są na nich różni ludzie i darzysz ich różnymi uczuciami. Czasami będziesz musiał wybrać między spędzeniem czasu z przyjaciółką, a dziećmi (które zostałyby wtedy z nianią).  

4. Zaplanuj przyjemności.

Odpoczynek jest bardzo ważny. Wysypianie się ma wpływ na cały Twój dzień. To również zaplanuj. Jeśli zaplanujesz sobie skrupulatnie cały dzień, po kilku dniach zwyczajnie się zbuntujesz i ominiesz coś, by odpocząć. Gdy za to w Twoim planie będą luki nie będziesz czuć mobilizacji. Ustal więc sobie 60 minut wieczorem na czytanie książki, a 30 minut na przeglądanie poczty czy portali społecznościowych. 
Przede wszystkim musisz lubić to co robisz. Jeśli czegoś nie lubisz zrezygnuj z tego lub postaraj się polubić. Wszystko może sprawiać Ci przyjemność.


Wszystkie te propozycje są dla ludzi naprawdę zajętych. Mających swoje rodziny, studia, pracę itd. A co jeśli nie masz, aż tylu obowiązków? Twoje dni są do siebie podobne, a przez to posprzątanie pokoju zajmuje Ci 3 godziny, kiedy to mając napięty grafik zrobiłbyś to w 30 minut? Tak samo tyczy się to wszelkich postanowień: chodzenia na siłownię, basen czy ćwiczenia w domu.
Zrób tak, by mieć co robić. Również pomoże Ci w tym planowanie i listy. Zrobisz wtedy dużo więcej, nie będziesz się nudzić, a zmobilizuje Cię lista zadań. Najczęściej "nie mam czasu" mówią Ci, co mają go naprawdę dużo.

Zebrałam kilka cytatów opisujących czas. W taki sposób zawsze łatwiej zrozumieć temat. Niektóre z nich idealnie opisują poruszone przeze mnie kwestie, niektóre trochę odbiegają od tematu.



Z naprawdę wielkich, posiadamy tylko jednego wroga- czas.
Joseph Conrad

Dużo ludzi nie wie co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi takiego problemu.
Magdalena Samozwaniec

Bóg wie, co robi. Nie myli się w przydzielaniu ludziom czasu. Każdemu daje czas na zrobienie tego, co chce, by zrobił.
Michel Quoist

Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga więcej czasu,
Dan Brown

Zagadnienia "brak czasu" nie rozwiąże się przez pośpiech, lecz przez spokój.
Stefan Wyszyński

Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
Piotr I

Bez muzyki, która go ozdabia, czas jest tylko nudną produkcją terminów i dat, za które trzeba płacić rachunki.
Frank Zappa

Smutek rodzi się zawsze z czasu, który upływa, a nie zostawia owocu.
Antoine de Saint-Exupery

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić.
Albert Einstein

Nie szczędź czasu, żeby być szczęśliwym.
Phil Bosmans



A Ty należysz do osób zabieganych, czy masz na wszystko czas? Robisz jakiś konkretny plan, listę czy przychodzi Ci to łatwo?



18 września 2018

11 niezbędnych składników w Twojej kuchni (+przepisy/propozycje)



Mam w swojej kuchni składniki bez których nie wyobrażam sobie gotowania. Pomagają mi gdy:

- wstaję rano i ledwo co patrzę na oczy

- potrzebuję czegoś co da mi energii na cały poranek i nie będzie skomplikowane w przyrządzeniu- wracam zmęczona z pracy/szkoły

- potrzebuję czegoś, po co nie muszę biec do sklepu (a więc może to leżeć na mojej szafce/ w mojej lodówce długo i jest tam od dawna) i jest szybkie w przygotowaniu

- dopada mnie monotonia i mam dość jedzenia w kółko tego samego lub w taki sam sposób

- pojawią się niezapowiedziani goście

- zostaje w lodówce prawie tylko światło i nie mam siły/czasu iść do sklepu lub zbliża się koniec miesiąca


Też masz takie "kryzysowe sytuacje"? 

Zaproponuję Ci więc 11 składników i pomysły na nie, dzięki czemu Twoja kuchnia nie będzie nudna, a w krótkim czasie przygotujesz coś dobrego i łatwego.


1. "Coś zielonego".


Sałatki są tanie, łatwe w przygotowaniu, szybkie i dobre- a więc to czego szukamy. Możemy do nich wrzucić praktycznie wszystko, jednak potrzebujemy bazy- tak jak do makijażu. :)

Sałata, rukola, roszponka, kapusta pekińska- zawsze w mojej lodówce jest coś z tych rzeczy. Są zdrowe, niskokaloryczne (te kalorie to "grosze"), smaczne i dają duże pole do popisu. Oczywiście zaproponuję Ci co możesz z tymi skarbami zrobić:
     -sałatka wersja nr 1 - do obiadu:
           kapusta pekińska
           por
           pomidor/rzodkiewka/papryka (co mamy w lodówce)
           ser żółty
           jogurt grecki
           1/4 jabłka
           przyprawy (sól, pieprz i co lubisz)
     Warzywa myjemy i rwiemy/kroimy według uznania. Jogurt grecki mieszamy z przyprawami i startym (jak najdrobniej!) jabłkiem (zazwyczaj do tego trafia więcej samego soku jabłka niż miąższu). Na koniec dodajemy pokrojony w cienkie, prostokątne kawałki ser i delikatnie mieszamy.

     -sałatka wersja nr 2 - samodzielna, np na kolację.

     Do tego co powyżej dodaję grzanki z ciemnego pieczywa i przysmażone kawałki kurczaka. Fajne w tej sałatce są takie ciepłe akcenty, przy okazji ser może się trochę roztopić.

Plusem w obydwu sałatkach jest to, że oprócz "czegoś zielonego" możemy dodawać dowolne warzywa, które akurat mamy w kuchni.


     -sałatka grecka

            sałata
            pomidorki koktajlowe (jeśli nie mam kroję zwykłe pomidory w kostkę- chodzi o to by nic się nic nie zmarnowało w naszej kuchni)
            filet z kurczaka
            kromki chleba (ja zawsze jem z ciemnym pieczywem)
            parmezan
            sezam
            jajko (białko)
            pomarańcza
            ocet balsamiczny, czerwona papryka
            sól, pieprz, oliwa
      Sałatę (10 liści) umyj i porwij na małe kawałki. Kurczaka marynuj w occie balsamicznym i czerwonej papryce. Kolejno posmaruj mięso (75 g) białkiem, obsyp sezamem i smaż na patelni grillowej (bez tłuszczu). Kroisz na centymetrowe kawałki. Kromkę chleba kroisz na grzanki i rumienisz na patelni. Pomidorki koktajlowe (4) kroisz na ćwiartki. Do sałaty dodaj wymieszany wcześniej sok z (połowy) pomarańczy z oliwą, solą i pieprzem, kurczaka i pomidorki. Wymieszaj i posyp grzankami i startym parmezanem.

      Ilość danych składników specjalnie podałam tylko w nawiasach, żebyś miał jakieś rozeznanie, jednak wszystko zależy od Ciebie, i tego co lubisz.


Sałata oczywiście ma też zastosowanie jako dekoracja na talerz czy półmisek. Lubię ją również na kanapce. Możesz przyrządzić ją tradycyjnie ze śmietaną czy jogurtem greckim do obiadu.



2. Płatki owsiane.


Niepozorne płatki nie raz przydają się w naszej kuchni do "fit rozwiązań". Możesz zrobić z nich ciastka, ugotować je na mleku czy jeść zwyczajnie, tak jak ja to robię. Uwielbiam je na śniadanie, bo nie wymagają ode mnie dużo pracy. Wrzucam zwyczajnie do miski co mam pod ręką.


      Płatki owsiane na śniadanie:

      4 łyżki płatków
      garść rodzynek
      garść orzechów włoskich
      owoc (jabłko, banan,                    gruszka, kiwi, jagody,                  truskawki- przy braku
      świeżych rozmrażałam)

      mleko/ jogurt naturalny (czasami zalewam płatki ugotowanym mlekiem/wodą)

3. Jajka.


Od razu przejdę do przykładów:

      - naleśniki (na słodko, do krokietów, z serem i pieczarkami)/ ciasto naleśnikowe
      - jajecznica
      - omlet (tutaj znów wrzucam co tylko mam w lodówce: pomidor, papryka, kalafior, brokuły czy też szynka i ser)
      - panierka
      - do wszelkich ciast

4. Filet z kurczaka.


      - sałatki podane powyżej

      - kotlety
      - gulasz (na śmietanie)
      - potrawka (z pieczarkami, na koncentracie)
      - gotowany
      - smażony "bez niczego"
      - smażony w "panierce" lub własnego pomysłu (ja preferuję na patelni grillowej)
           "Panierka": musztarda, oliwa, kminek (w proszku), czosnek granulowany, papryka słodka, papryka ostra, sól, pieprz

5. Pieczarki.

       - zupa pieczarkowa z                   warzywami  

       - zupa krem ( z grzankami)
       - sos do mięsa, gołąbków
       - zapiekanki
       - dodatek do pizzy
       - w naleśniku z serem                 żółtym/szynką
       - dodatek do "kotlecików" (pojawią się w punkcie 6)
       - potrawka
              "potrawka na szybko":
przysmażasz na patelni pieczarki z cebulką. Po lekkim podsmażeniu zalewasz to przegotowaną wodą (ok. szklanki), dodajesz pół kostki rosołowej, ząbek czosnku (według uznania) i pokrojone pomidory. Rozrabiasz jogurt naturalny z odrobiną musztardy (jeśli chcesz gęstą konsystencję możesz dodać trochę mąki). Dodajesz ulubionych przypraw (kminek, papryka słodka, sól, pieprz). Wlewasz to do potrawki, dokładnie mieszasz i zostawiasz na chwilę na małym ogniu pod przykryciem. W efekcie pieczarki mają być miękkie (wszystko zależy ile podsmażyłeś je na początku). Podawać z pieczywem.
Robiłam to wszystko na patelni jednak z jogurtem naturalnym wychodzi to rzadkie- można więc po przysmażeniu pieczarek z cebulką przenieść się do garnka. Możesz dodać do tego kawałki kurczaka.


Jak widzicie nie wszystkie rozwiązania z pieczarkami są "fit", ale spełniają inne fajne kryteria typu: łatwość, szybkość, "coś nowego".


6. Tuńczyk (z puszki).


Na wstępie muszę zaznaczyć, że tuńczyk ma dużo rtęci i by nam nie zaszkodził, można do jeść 2 razy w tygodniu- myślę, ze i tak częściej nikt by po niego nie sięgał. Jeśli chcesz być "fit" kup ten w wodzie.


Co można zrobić z tuńczykiem:

       - na kanapkę
       - sałatka
        "Moja wersja sałatki"- 1/2 puszki tuńczyka, 1/2 torebki ryżu długoziarnistego Uncle Ben's (ma mniej kalorii niż inne), ogórek konserwowy, 1 ugotowane jajko, przyprawy
       - kotleciki
       "Moja wersja kotlecików"
              1 puszka tuńczyka
              2 gotowane ziemniaki
              pieczarki (według uznania ile i czy w ogóle się pojawią. Na początek na tą porcję dałam 5 i mi było mało)
              cebula
              czosnek
              bułka tarta
              1 jajko
              przyprawy (kminek, papryka słodka, sól, pieprz)
              Ziemniaki mogą zostać z obiadu, co jest bardzo wygodne. Ważne, byś stłukł je od razu, póki są świeże. Ja swoje kotleciki zaczęłam od pieczarek, resztę rzeczy robiłam w trakcie. Obieramy, kroimy pieczarki jak i cebulę. Szklimy ją na patelni, dorzucamy pieczarki i smażymy tak jak lubimy. W między czasie zajmujemy się tymi ziemniaczkami, miażdżymy czosnek, dodajemy tuńczyk, który musimy dobrze wymieszać z ziemniakami. Gotowe pieczarki z cebulką dodajemy do tego. Przyprawiamy i dodajemy trochę bułki tartej- tak żeby wszystko nam się kleiło. Formujemy kotleciki- z tej porcji wyszły mi spore dwa. Panierujemy w jajku i bułce i smażymy. Sama jadłam z buraczkami- możesz dać do nich jakąkolwiek surówkę. Kotleciki są sycące.


Co do czosnku i przypraw to u mnie występują takie praktycznie zawsze, bo je lubię po prostu. Ty możesz robić to według uznania.



7. Owoce.


      - omlet

      - naleśniki
      - sałatka owocowa
      - same (np. do pracy na szybko)
      - koktajle
      - z płatkami owsianymi
      - kompot

8. Musztarda.

 Nie każdy ją lubi, ja jednak ostatnio pokochałam.
       - panierka (jest powyżej)
       - na kanapkę
       - do sałatki
       - sos: jogurt grecki/naturalny (zamiast majonezu), pomidor (daję środek, kroję bardzo drobno- zamiast ketchupu), musztarda, moje ulubione przyprawy, które już znasz

9. Jogurt naturalny/grecki.

        -  do płatków owsianych
        - sam (np. w pracy)
        - z owocami
        - koktajl
        - do zup, sosów, sałatek
        - sos jogurtowy: jogurt grecki, ogórek zielony, czosnek, mięta, sok z cytryny

10. Ciemne pieczywo.

        - kanapki
        - do omletów, jajecznicy
        - grzanki (o których wspominałam)
        - do zup, sałatek (na "przegryzkę")

11. Cukinia.

         - placki z cukinii:
                  cukinia (200g)
                  2 łyżki mąki
                  jajko
                  1/2 cebuli
                  sól
                  Trzesz na grubych oczkach  obraną cukinię bez środka i cebulę. Dodajesz jajko, mąkę, sól i dobrze mieszasz. Smażysz na oleju. Gdy będą gotowe odsącz tłuszcz pozostawiając placki na ręczniku papierowym. Podawaj z sosem jogurtowym. (Tym razem wyszło mi 5 sztuk z tych proporcji).
          - frytki:
                  cukinia
                  jajko
                  bułka tarta
Tniesz obraną cukinię, bez środków, na paski (około 5 cm długości i 1 cm szerokości). Jeśli chcesz to doprawiasz i panierujesz w jajku i bułce. Wykładasz na papier, na blaszkę i wsadzasz do piekarnika 220 stopni góra, dół. Musisz sprawdzać kiedy cukinia będzie miękka- powinny się piec około 15 minut. Również możesz jeść z sosem jogurtowym.
          - w cieście naleśnikowym
                  cukinia (najlepiej młoda)
                  mąka
                  mleko
                  jajko
Kroisz obraną cukinię na plastry (dość cienkie). Jeśli cukinia jest  młoda nie przejmujesz się środkiem i wychodzą pełne krążki, jeśli dojrzalsza wycinasz środek i masz "z dziurką". Przygotowujesz ciasto naleśnikowe: typowo podałam mąkę, mleko i jajko. Maczasz plastry cukinii w cieśnie i wrzucasz na patelnię, na olej. Zwróć uwagę by ich nie przypalić, a żeby cukinia nie była surowa i była miękka. Gotowe, jak powyżej możesz odsączyć tłuszcz w papierze i podawać z sosem jogurtowym. 
           - leczo
           - makaron (na surowo/na parze/zalany wrzątkiem/2 minuty w gotującej się wodzie)


To są moje propozycje na wiele opcji z jednego składnika. Dzięki temu jedzenie nie jest nudne, za to jest tanie, zdrowe, łatwe w wykonaniu i szybkie. Tak jak wspominałam przyprawy już są w Twojej kwestii czy czosnek i musztarda. Ja lubię, więc dodaję.

Staram się, by w kuchni nic się nie marnowało. Gdy kupię całe opakowanie pieczarek robię z nimi naprawdę cuda jak widzicie i wykorzystuję do spodu.

Mam jeszcze jeden apel do Ciebie i do Twojego"zdrowszego życia": SZUKAJ FIT ROZWIĄZAŃ.



śmietanę zastąp jogurtem greckim czy naturalnym
tłuszcz na patelni wyeliminujesz poprzez gotowanie potraw lub smażenie ich na patelni grillowej (kupisz już od 60 zł!)
zamiast z panierką jedz bez
"jasne" pieczywo zamień na ciemne
ciężkostrawne i smażone potrawy zastąp np zupami
zamiast ziemniaków zajadaj ryż czy cukinię
        

Przydatny post? Jakie masz "niezbędniki" w swojej kuchni z których robisz wszystko?







14 września 2018

Jak szybko schudnąć- dieta jabłkowa


Już od jakiegoś czasu chciałam napisać ten wpis. Sama na początku swojej drogi odchudzania szukałam tego typu postów- jedne pomogły mi mniej, inne bardziej. W końcu jednak postanowiłam spróbować, a teraz mogę podzielić się wrażeniami z innymi Czytelnikami.


Teoria

Dieta jabłkowa to popularny sposób na odchudzanie. Opiera się na dostarczaniu organizmowi dużej ilości błonnika, który spala tłuszcz.
Można podzielić ją na dwa odłamy:
-mniej rygorystyczna- wplatamy jabłka między normalne posiłki, zamiast słodyczy itp.
-bardziej rygorystyczna- przez 3 dni jemy tylko jabłka.
O ile wersja mniej rygorystyczna faktycznie wymaga od nas tylko silnej woli, o tyle bardziej rygorystyczna jest bardziej kontrowersyjna. Ja właśnie mam za sobą tą drugą.

Zasady 3 dniowej diety jabłkowej


odpowiednie przygotowanie
Ja oczywiście zrobiłam to na odczepne- czyli prawie w ogóle się nie przygotowałam. Moim zdaniem jednak jest to indywidualna sprawa. Po ograniczaniu się od kilku dni i jedzeniu jakiś kasz, nie miałabym już siły i ochoty przechodzić na same jabłka. Od zawsze miałam problem z rozpoczęciem odchudzania i na mnie działają bardziej doraźne sposoby.


luźniejszy czas- "skutki uboczne"
Oczywistym jest, że na samych jabłkach, podczas tych 3 dni, nie damy rady dawać z siebie 100%. Ja akurat trafiłam na okres luzu, spędzałam te zimowe dni praktycznie tylko w domu. Pod żadnym pozorem nie można wtedy uprawiać sportu czy ćwiczyć. Skutkami ubocznymi mogą być: ból głowy, lekkie zawroty (najbardziej dokuczały mi drugiego dnia. Pierwszego dnia byłam chyba w lekkim "szoku" i nic konkretnego mi nie dolegało, a trzeciego się przyzwyczaiłam).


o jabłkach
To, że jesteśmy na diecie jabłkowej nie oznacza, że możemy zjeść 20 jabłek w ciągu dnia. Zalecane jest jeść około 5 jabłek (do 2 kg) i zrobić sobie z nich 3 posiłki. Ja jadłam je o równych porach, tak jak śniadanie, obiad i kolację. Nie można doprowadzić do głodu.Oczywiście najlepiej by owoce pochodziły z własnych drzewek.
Wbrew pozorom można sobie trochę urozmaicić posiłki i raz zjeść całe jabłko, raz starte, a innym razem ugotowane.


nawadnianie
Woda w każdej diecie jest ważna i tym razem nic się nie zmieniło. Co najmniej 2 litry. Swoją drogą woda dosyć zapełniała żołądek.


po
Nie ma co ukrywać, że tak jak trzeba się przygotować, to trzeba też stopniowo wrócić do normalnego odżywiania się. Zwłaszcza jeśli chcemy utrzymać uzyskaną, mniejszą wagę.

Ile stracę kilogramów?

Od razu Was uprzedzam, że wszystkie nagłówki w internecie "-10 kg w tydzień", "-5kg w 3 dni" to ściema. Chyba, że ktoś waży z 200 kg i to nie jestem pewna. :) W ciągu trzech dni jesteśmy w stanie "zrzucić" tyle, co mamy w jelitach, czyli jakieś 2,5 kg. Jeśli po diecie zaczniemy normalnie jeść albo będziemy ją zajadać to szybko to wróci- nie wspominając o efekcie jo-jo. (Najzdrowsze odchudzanie to 1 kg tygodniowo. Ja te moje 2,5 "utrzymywałam" jakiś tydzień/dwa bym faktycznie tyle schudła, a nie tylko pozbyła się jedzenia z jelit).
W tamtym okresie, przeszłam w jakimś tam odstępie czasowym ze 2 takie diety, a poza nimi starałam się zdrowo odżywiać i ćwiczyć. W 2 miesiące straciłam do 10 kg.

Co w ogólnym odchudzaniu dała mi 'dieta jabłkowa'?

Dosłownie skurczyła mi żołądek i zmniejszyła apetyt. Tak jak wspominałam do drugiego dnia trochę się męczyłam, jednak później nie potrzebowałam już aż tyle jedzenia, z zasypianie z pełnym żołądkiem było dla mnie wręcz udręką. Przyzwyczaiłam się do lekkiego żołądka, lekkich posiłków i mniejszej ilości kalorii. Było to dla mnie dobre "bum!" na rozpoczęcie odchudzania. :)
Oficjalnymi zaletami tej diety jest oczyszczenie organizmu. Nie jestem pewna co do zmian w jego wnętrzu, ale na pewno dało się zauważyć bladszą, delikatniejszą skórę- lepszą "jakościowo".





Ciężko ocenić mi konkretnie tą dietę. Wszystko ma swoje plusy i minusy, w zależności głównie od tego co chcemy osiągnąć i jaki mamy organizm. Dałabym jej po prostu 7/10 punktów.


Testowaliście kiedyś dietę jabłkową? Opowiedzcie o swoich wrażeniach. Chyba, że czytacie o niej pierwszy raz- co myślicie? ;)

11 września 2018

Szminka w płynie AVON


Pewnie nikomu nie muszę przedstawiać tej firmy. Od lat działa na polskim rynku i chyba każdy z nas kiedyś z niej korzystał.
Ja swoją przygodę z Avonem zaczęłam lekko ponad rok temu. Od razu moje serce skradło kilka czy kilkanaście produktów, a po takim czasie jestem w stanie też "wychaczyć" ulubieńców moich klientów. Staram się patrzeć na wszystko z dystansem, nie lubię wciskać ludziom czegoś, co mi samej nie odpowiada. Ze zdrowym rozsądkiem kupuję kosmetyki i bez obaw- na moich półkach nie jest sam Avon. Porównuję produkty różnych firm.


Postanowiłam na dobry początek wziąć na celownik USTA- ładnie pomalowane, dobrym produktem są ozdobą kobiety podczas eleganckich wyjść jak i na co dzień. Przed Wami jedna z moich ulubionych szminek.



   Szminka w płynie   




Gdy na rynku pojawiły się szminki w płynie- okazały się być wielkim hitem. Tak samo stało się z tymi od Avon. Ja jako miłośniczka matów od razu zainwestowałam w dwa odcienie i jestem bardzo zadowolona. Pięknie podkreślają usta, kolory są intensywne, właściwie identyczne jak na zdjęciu. Nie wysuszają ust, są trwałe. 


Producent: AVON 
Cena: 32 zł (17-22 zł*)
Ogólna ocena: ♥♥♥♥♥

Oczywiście warto pamiętać o odpowiedniej aplikacji szminki. Jeśli mamy wyschnięte usta to przecieramy je peelingiem, aplikujemy szminkę, łączymy dolną i górną wargę dociskając je do siebie, a na koniec przygniatamy wargami chusteczkę by pozbyć się nadmiaru produktu. 

Od niedawna mamy również do wyboru satynowy mat, którego jeszcze nie miałam okazji przetestować- a Wy już go miałyście? Jak wrażenia? ;)


*Cena w nawiasie to cena katalogowa, która zazwyczaj się pojawia. Avon już przyzwyczaił swoich klientów do takich rabatów i szczerze to nie przypominam sobie by kiedykolwiek- odkąd pojawiły się te szminki w płynie- nie było na nie promocji i by nie pojawiły się w katalogu.

P.S. Nie zakładałam, że na tym blogu pojawią się kiedykolwiek kosmetyki. Jednak dobieranie ich, próbowanie, to jedna z moich pasji. Myślę, że wpisy mogą być przeplatane moimi ulubieńcami z kategorii URODA. ;)

9 września 2018

Flirt


https://pixabay.com

Teoria

Flirt- zachowanie społeczne polegające zazwyczaj na prowadzeniu zalotnych rozmów i czynieniu kokieteryjnych gestów.
www.wikipedia.org

Flirt- zalotna rozmowa z osobą innej płci, zaloty, kokietowanie.
www.bryk.pl

Flirtowanie- prowadzić lekką, zalotną rozmowę towarzyską z osobą innej płci: uprawiać flirt.
www.edupedia.pl


Synonimy słowa "flirt"


  • awanse,
  •  
  • flircik,
  •  
  • flirty,
  •  
  • kokietowanie,
  •  
  • konkury,
  •  
  • miłostki,
  •  
  • podryw,
  •  
  • podrywanie,
  •  
  • przygoda miłosna,
  •  
  • romans,
  •  
  • romansik,
  •  
  • romansowanie,
  •  
  • zalecanie się,
  •  
  • zalecanki,
  •  
  • zaloty,
  •  
  • afekt,
  •  
  • animalizm,
  •  
  • chuć,
  •  
  • ciało,
  •  
  • Eros,
  •  
  • erotyczność,
  •  
  • erotyzm,
  •  
  • gwałtowne uczucie,
  •  
  • intymność,
  •  
  • jurność,
  •  
  • lubieżność,
  •  
  • męskość,
  •  
  • miłość,
  •  
  • namiętność,
  •  
  • nieskromność,
  •  
  • ogień,
  •  
  • pasja,
  •  
  • płomień,
  •  
  • popęd płciowy,
  •  
  • poryw,
  •  
  • pożądanie,
  •  
  • pożądliwość,
  •  
  • seks,
  •  
  • sensualizm,
  •  
  • somatyzm,
  •  
  • temperament,
  •  
  • uczucie,
  •  
  • zaangażowanie,
  •  
  • zakochanie,
  •  
  • zmysłowość,
  •  
  • zmysły,
  •  
  • żar,
  •  
  • żarliwość,
  •  
  • żądza,
  •  
  • czułości,
  •  
  • gra miłosna,
  •  
  • migdalenie się,
  •  
  • pieszczota,
  •  
  • przygoda,
  •  
  • przygoda erotyczna,
  •  
  • szaleńcza miłość,
  •  
  • zadurzenie,
  •  
  • zapatrzenie,
  •  
  • zaślepienie,
  •  
  • zauroczenie,
  •  
  • krótkotrwały romans,
  •  
  • ognistość,
  •  
  • płomienność,
  •  
  • przelotny romans.
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

  •  
  •  

  •  
  •  

  •  
  •  

  •  
  •  

  •  
  •  



  • Flirt może kojarzyć Ci się z miłością, związkiem, czymś erotycznym czy intymnym. Owszem, są i takie rodzaje flirtów. Ja jednak chciałam skupić się dzisiaj na tym przyjemnym, poprawiającym humor zagadywaniu. 
    Flirt jak widzisz powyżej to bardzo szerokie pojęcie. Pokażę Ci w jaki sposób wykorzystywać go na co dzień, by żyło nam się milej, by nie popaść w monotonię, ale i nie być posądzonym od razu o zdradę czy podrywanie. Oczywiście flirt może rozwinąć się do takich rozmiarów, ale to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. 

    Na czym polega wyżej opisany flirt:

    • kontakt wzrokowy
    • przykuwanie uwagi
    • popisywanie się
    • "przypadkowy" dotyk
    • zmiana tonu i barwy głosu
    • wpatrywanie się w "obiekt westchnień"
    • staranie się być blisko
    • subtelna zazdrość
    • przechylanie głowy w bok podczas rozmowy- flirtu
    • droczenie się

    Jak  flirtować?

    • subtelnie
    • niezobowiązująco
    • pomysłowo
    • zabawnie
    • kobieco/męsko
    Flirtując pokazujemy się z jak najlepszej strony. To poprawia naszą samoocenę. Uzmysławiamy sobie jakie zalety posiadamy i prezentujemy je subtelnie drugiej osobie. Nie możemy być nachalni. Flirt to zabawa. 

    Dobrym pomysłem jest lekko zabawne przedstawienie oczywistych rzeczy, czynności. 
    Pewnie zastanawiasz się: z kim tak flirtować
    Zwyczajnie z każdym. Z panią/panem w sklepie, z kierowcą autobusu, z kelnerką/kelnerem, lekarzem. Dobrze jednak by było gdybyś znał już tą osobę. Nie chodzi o imię, nazwisko czy adres... Wytłumaczę Ci to na przykładach. Pierwszy rozbuduję, kolejne będą tylko suchymi wskazaniami:
    1. Codziennie rano kupujesz bułki w osiedlowej piekarni. Za każdym razem sprzedaje Ci je ta sama pani. Wymieniacie się spojrzeniami, uśmiechami. Uważasz ją za naprawdę miłą i sympatyczną osobę, bo taka jest w stosunku do Ciebie. Pewnego dnia oprócz zwykłego "dzień dobry", "dziękuję" i "do widzenia" zwyczajnie zagadaj. Pamiętaj o wskazówkach wymienionych wyżej. W takiej sytuacji możesz powiedzieć coś w stylu: "Za każdym razem, gdy spotykam panią z rana mam dobry dzień". Po pierwsze jest to zabawne. Ta pani codziennie tutaj jest i sprzedaje Ci rano bułki. Po drugie komplementujesz ją, bo uważasz, że to dzięki niej masz dobry dzień. Następnie, dajesz pani szansę na zagadanie z jej strony kolejnego dnia. Może przecież spytać czy dzień naprawdę był udany. I co? Poderwałeś ją? Zdradziłeś swoją dziewczynę, która czeka w mieszkaniu na te bułki? Prawdopodobnie pani nie będzie schodził uśmiech z twarzy przez cały dzień. Jeśli jesteś sam, ten flirt możesz rozwinąć z czasem. A może pani sama wyjdzie z inicjatywą i również nie ma nikogo? Taki flirt nie daje Wam żadnych nadziei, jedynie szansę na zdobycie nowej znajomej, koleżanki, przyjaciółki itd. 
    2.  Kierowca autobusu.
    3.  Ktoś kogo spotykasz co wieczór w parku i tak jak Ty wyprowadza pieska na spacer.
    4.  Lekarz.
    5.  Bibliotekarz.
    6.  Możesz oczywiście spróbować zagadać do kogokolwiek na mieście tekstem typu "też czekasz na zielone?" stojąc przy sygnalizacji świetlnej.
    7.  Nie wspomnę już o jakimś miłym geście w stronę np nowej sąsiadki i poniesienia jej zakupów. 

    Powyżej omówiłam flirt pomiędzy osobami, których nie znasz lub je znasz z widzenia. A co z kolegą, chłopakiem, mężem? Czy nie fajnie byłoby w codzienność wpleść jakiś miły, trochę zadziorny tekst? Może macie "ciche dni"? A może masz wrażenie, że to już "wygasa" i pozostaje Wam tylko rutyna? Flirt wywołuje endorfiny, hormony szczęścia. Spróbuj, a przekonasz się, że taki fajny tekst z rana poprawi Ci humor być może, że i na cały dzień. 

    Flirtując starasz się być zabawnym. Jednak wszystko z umiarem. Niektórzy naprawdę "przeginają". Takie przegięcia przedstawię Ci za pomocą rysunków, wykonanych przeze mnie. Stworzyłam serię scenek sytuacyjnych z Grażyną i Michałem w roli głównej. Myślę, że pojawią się jeszcze na tym blogu.
    Zaznaczam, że oczywiście teksty te są powszechnie znane i nie przypisuję sobie ich autorstwa. Rysunki za to i przygotowanie wykonane przeze mnie. 
    Dodam jeszcze, że jest to "anty-flirt". Teksty są oklepane i spełniają rolę dowcipu na tym blogu, a nie uczą flirtowania. Mam nadzieję, że wywołam chociaż uśmiech na Twojej twarzy. :)













    A Ty? Lubisz flirtować? Często to robisz? A z kim, jeśli można wiedzieć? 
    Zapraszam do dyskusji pod wpisem.