31 grudnia 2017

Gdzie, kiedy, po co, o czym, jak pisać bloga?


Odpowiedzi na te pytania są banalnie proste. Tu, teraz i o wszystkim. Nie takiej odpowiedzi oczekujesz? Dobrze o tym wiem. Dlatego postanowiłam opowiedzieć Ci o tym, głównie na swoim przykładzie. 



Gdzie mogę założyć bloga?




www.blogger.com 




www.wordpress.com 




www.blox.pl




Są to darmowe platformy dostępne dla każdego. Obecnie znajdujemy się na blogerze i jest to chyba najczęściej polecana witryna.


Kiedy mogę założyć bloga?





Czytelnicy są tak samo różni jak Autorzy. Nie ma znaczenia kim jesteś, ile masz lat czy w jakim okresie swojego życia się teraz znajdujesz. Blogi są dla wszystkich. Czyta i pisze je młodzież i przysłowiowe "babcie". Każdy może znaleźć tu swoich odbiorców, którym przypadnie dana tematyka i Twoja twórczość.




Po co mam założyć bloga?





1. Kontakt z ludźmi.

Nie muszę chyba jakoś specjalnie tłumaczyć jak to wygląda. Ty piszesz, ludzie komentują, Ty im odpowiadasz. Jeśli masz ochotę podajesz e-maila i kontynuujecie rozmowę na podłożu prywatnym. To naprawdę proste i przyjemne.



2. Zabicie nudy.

Chyba najbardziej oczywisty podpunkt. Blogi są w stanie pochłonąć Ci ogrom czasu, jeśli tylko tego chcesz. Pisanie postów, obserwowanie innych blogerów, czytanie komentarzy.. Tak często jak tylko będziesz chciał.



3. Jestem w domu.

Mamy te kontakty, nie nudzimy się, a to wszystko możliwe nawet z łóżka.. Oczywiście możemy też pisać kiedy chcemy. Wiadomo, by blog był czytany wpisy powinny pojawiać się regularnie, jednak żaden problem napisać sobie coś wcześniej.



4. Wolność słowa.

Wystarczy, że odpowiednio sprecyzujesz o czym jest blog i możesz pisać dla dorosłych, dla dzieci, dla wszystkich. Możesz pisać o swoich poglądach, uczuciach, o swoim życiu. Wiadomo, że nie wszystko ma taką samą oglądalność, ale przecież nie to jest najważniejsze. 



5. "Anonimowość".

Dobrze wiesz, że w internecie nie jesteśmy tak do końca anonimowi. Jednak Twoi Czytelnicy będą wiedzieć o Tobie tyle ile im napiszesz i to co im napiszesz.  Oczywiście podstawą sukcesu jest prawdomówność, jednak jeśli wymyślisz sobie jakąś chwytliwą "nazwę użytkownika" i zrobisz fajny "avatar" nic się nie stanie. Nie musisz podawać imienia, tym bardziej nazwiska. Wiadomo, że Czytelnicy chcą wiedzieć z kim mają do czynienia, jednak nie jest to konieczne. Będą wiedzieć tyle, ile im przekażesz.



6. Rozwijanie własnych umiejętności.

Oczywiste jest, że gdy zakładasz fotograficznego bloga dodajesz w nim zdjęcia swojego autorstwa. Dzięki temu przywiązujesz większą wagę do dokładności i jakości tych zdjęć. Chce Ci się dbać o każdy ich szczegół. Możliwe, że na Twoją stronę trafi ktoś to zajmuje się tym od lat. Jeśli nie sama możesz kogoś takiego znaleźć na Jego blogu. Możecie wymienić się spostrzeżeniami. Doświadczona osoba da Ci wskazówki co robić by było jeszcze lepiej. Taka sama sytuacja jest w blogiem pisanym. Zwyczajnie i dosłownie ćwiczysz pisanie. Gdy kończysz edukację, Twoja praca nie opiera się na "papierkach", a przez obowiązki nie masz czasu na czytanie, zanika w Tobie umiejętność posługiwania się językiem. Styl, zasady ortograficzne to tyle niektóre części języka, które możesz poprawić pisząc bloga. Już po kilku postach, gdy cofniesz się do tych początkowych zauważysz zmianę. Poza tym będzie Ci się pisało łatwiej. Zwyczajnie rozbudujesz swoją wyobraźnię.



7. Rozwijanie pasji.

Wspominałam o tym w poprzednim punkcie, ale podkreślę to jeszcze raz. Załóżmy, że lubisz robić zdjęcia. Jednak robienie ich do przysłowiowej "szuflady" staje się czasem nudne. Znajdujesz co raz więcej wymówek by od tego odejść. Prowadząc bloga masz zobowiązanie co do Czytelników. Jeśli masz w każdy poniedziałek dodawać post, to masz go dodać i koniec. Oczywiście możesz się zbuntować, ale sprawi to przykrość tym chociażby kilku osobom, które zaglądają na Twoją witrynę. Publikując swoje zdjęcia czy teksty w danym temacie chcesz pogłębiać swoją wiedzę. Dbasz o to, by Twoi Czytelnicy się nie nudzili. 


O czym pisać bloga?




Temat rzeka. Tutaj właśnie postanowiłam zawrzeć to o czym ja będę pisać. Oczywiście przewiną się też inne kategorie.

Możesz pisać o swojej pasji, o czymś co Cię kręci, inspiruje, irytuje, o swoim życiu. Podam jednak konkretne przykłady.



-sposoby na nudę-budżet (np domowy: jak żyć minimalistycznie, jak żyć "na bogato")

-Twoja praca (mechanik, krawcowa, stewardessa- na pewno można znaleźć w tym coś ciekawego)
-podróże
-blogowanie (jeśli znasz się na tym, zamiast pisać o tym jeden post tak jak ja załóż o tym cały blog)
-dziennik (pomysł zazwyczaj nudny, ale przecież możesz go ubarwić. Czasami życie bywa jak z bajki, a czasem jak z horroru)
-sport 
-dieta (popularne jest odchudzanie, ale jak dobrze wiesz, że te pojęcia to nie synonimy)
-zdrowie
-dom 
-dzieci
-handmade (ostatnio bardzo popularna kategoria ciesząca się powodzeniem. Jak tanio i w fajny sposób ułatwić sobie życie swoimi "wynalazkami")
-moje odczucia i uczucia 
-recenzje filmów
-recenzje książek
-polecana muzyka, nowinki w muzyce
-wiadomości, fakty
-moda
-makijaż
-fotografia
-wymyślone opowiadanie (ciekawa historia pisana na zasadzie książki)
-kontakty międzyludzkie
-życie rodzinne
-życiowe porady
-kulinaria (przepisy)
-szybka nauka języka obcego
-literatura, poezja (własna lub ulubiona)
-gry


Jak pisać bloga?




Za nim zabierzesz się za pisanie bloga musisz:

-wybrać platformę
-określić tematykę bloga
-wymyślić chwytliwą nazwę (związana z tematyką bloga. Może to być chociażby związek frazeologiczny tak jak w moim przypadku)
-określić odbiorców (dzieci, dorośli, mamy, ludzie biznesu)
-zadbać o szatę graficzną i wygląd wizualny bloga (ważne jest dobranie odpowiednich kolorów. Twój blog ma się dobrze kojarzyć, z tematyką jaką zawiera)
-określić styl pisania (możesz pisać jak prawdziwy filozof do "mądrych" ludzi, możesz pisać luźno, "na chłopski rozum"- tak jak i ja się właśnie staram robić)



Swój blog zawsze możesz "upiększyć" zdjęciami nawet jeśli nie jest on konkretnie fotograficzny. 

Tematyka bloga nie idzie w parze z jego "czytalnością". Na każdy temat znajdą się jego zwolennicy. Ważne jest jednak by posty były ciekawe, zachęcające i dodawane regularnie.





Pamiętaj, że blogowanie to "przyjemne z pożytecznym". Ma być dla Ciebie zabawą, miłą pracą, odskocznią od dnia codziennego. Ma Cię zachęcać i motywować do pracy, a nie być przykrym obowiązkiem.


Jeśli postanowiłeś założyć bloga lub już go posiadasz czekam na jakiś komentarz, dzięki któremu dowiem się o Twojej witrynie i zajrzę. Każdego blogera nic bardziej nie cieszy od miłego komentarza, czy wiernego "podglądacza". Promujmy się, odwiedzajmy i bawmy się blogowaniem.








                                                                                                                          























22 grudnia 2017

A święta tuż tuż..

 


Kochani! I jak przygotowania? U mnie pełną parą. Znalazłam jednak czas, by napisać do Was kilka zdań, już ostatnich w temacie świątecznym. 
W tym roku moje święta, a przynajmniej przygotowania do nich, są dość spokojne i dobrze zaplanowane. Nie wariujemy z porządkami ani jedzeniem- w końcu sama dawałam Wam rady co do tego tu i tu. Prezenty miałam przygotowane już co najmniej na początku grudnia.  Choinkę mam już ubraną, co widać na zdjęciu powyżej i poniżej. ;)Właściwie znalazłam nawet czas na założenie i prowadzenia bloga, w tym "gorącym" okresie- w końcu powstał kilka dni temu.
Postanowiłam napisać coś dzisiaj, by mimo kilku zerkań na bloga, pozostawić czas świąteczny rodzinie. Sobie i Wam. 




Jak się pewnie spodziewacie planuję zawrzeć tu życzenia świąteczne- pewnie jak każdy. 
Chciałam więc Wam życzyć naprawdę wesołych świąt, pełnych uśmiechu i wspaniałej atmosfery- bez kłótni i nieporozumień. By- zwłaszcza Panie- nie stały ciągle przy garach i zmywaku. Panom życzę, by im pomagali. :) Niech Wam się nie odłożą niepotrzebne kilogramy. Odpocznijcie dobrze i spędźcie fajny czas z rodziną. 
Oczywiście życzę Wam jeszcze wspaniałych i wymarzonych prezentów pod choinką.




Żeby post nie był taki nudny może napiszę co nie co o swoich świętach.. ;)
W tym roku obchodzimy je w swoim ciasnym, rodzinnym gronie. Niedawno pożegnaliśmy jednego członka naszej rodziny, co na pewno wywoła łzy przy chociażby łamaniu się opłatkiem. Myślę jednak, że smutek nie będzie się nas długo trzymał. A skoro wspomniałam już o opłatku, to może wetknę tu od razu nasze dania Wigilijne? ;)
Raz zrobiliśmy 12 dań. Pierwszy raz i ostatni. Nigdy nie jest nas dużo przy Wigilijnym stole i naprawdę nie ma kto tego wszystkiego jeść. Stawiamy więc na podstawy.
1. Barszcz z uszkami.
2. Pierogi z kapustą.
3. Kapusta z grzybami i z własnej roboty pieczywem.
4. Ziemniaczki z kompotem ze śliwek (do popicia :) )
5. Ryba.
I tyle. Można by się nad tym rozdrabniać i dzielić te dania na mniejsze, jednak nie widzę takiej potrzeby. Jemy to, co lubimy i co nauczyły nas jeść babcie, prababcie itd. 
Dodam, że każdy z nas Wigilie spędza z łyżką, a dania jemy ze wspólnego talerza. Nabić pieroga to nie taki duży problem, a jest masa zabawy przy chociażby "łowieniu" uszek. :) Jedna z tradycji mówi, by łyżkę, którą spożywa się wszystkie dania, przyłożyć w bolące miejsce, a przez kolejny rok nie będzie z nim problemu. Poza tym, opłatek, który znajduje się między siankiem, a głównym talerzem, który przyklei się do naczynia podczas kolacji, wróżył urodzaj. 
Teraz co raz częściej odchodzi od tradycji, a i u nas one zanikają.

Co do spędzania dni świątecznych, nie planujemy niczego spektakularnego. Posiedzimy przy sałatce, cieście czy pierniczkach.. :)



Totalna amatorszczyzna, ale grunt, żeby smakowało :)

A u Was jak wyglądają święta? Co Wam się szykuje do przegryzania? 





20 grudnia 2017

Szał zakupów- jak się nie dać ponieść


Deloitte po raz kolejny przeprowadziło badania pt. "Zakupy świąteczne". Analizowano 10 krajów: Belgię, Grecję, Hiszpanię, Holandię, Niemcy, Polskę Portugalię, Rosję, Wielką Brytanię i Włochy. Średnio, w tych krajach wyda się 368 euro (1552,96 zł) na święta. Rekordzistami są Hiszpanie- 550 euro (2321 zł), a najmniej.. Polacy - 209 euro (882 zł). Jest się, a więc z czego cieszyć? Może i tak, ale to i tak o 2% więcej niż rok temu.

Na co wydajemy pieniądze?


Lista mogłaby być długa, jednak bardziej ogólnikowo są to:
jedzenie i prezenty.

Prezenty- to już za pewne przepadło. Nasze szafy pękają w gotowych paczuszkach. (Jeśli jednak jeszcze nic nie masz- kliknij tu.
Jedzenie- i tutaj mam nadzieję, że mam pole do popisu. To musimy zostawić na koniec, co zresztą widać po zakorkowanych miastach i kolejkach w marketach.

Jak zrobić mądre zakupy?


1. Przeanalizuj ogólną sytuację świąteczną.


Święta Bożego Narodzenia to- uwaga!- :
Kolacja Wigilijna
2 śniadania
2 obiady
2 desery
2 kolacje

Właśnie tak! Święta trwają dwa dni. Tylko przez te dwa dni się obżeramy :)

2. Przeanalizuj swoją sytuację świąteczną.


Ile czasu z podpunktu 1 spędzam w domu? Może wyjeżdżam na całe święta? A może mogę sobie odpuścić tylko Kolację Wigilijną? Odpadnie mi z punktu 1 jeden dzień świętowania (na który muszę przygotować jedzenie)? Chcę zabrać swoje ciasto/ sałatkę do mamy? Zwali mi się do domu moja rodzina i męża? Zjem któryś posiłek z podpunktu 1 poza domem?
Zrób sobie mały rachunek sumienia :) 

3. Analizy tylko i wyłącznie na spokojnie.


Na pewno nie zastanawiaj się nad w tym w sklepie. Tam dostaniesz "oczopląsu". Usiądź na spokojnie, najlepiej z domownikami, weź kartkę do ręki i działaj. Jeśli wiesz, które posiłki zjesz w domu i kto podczas nich będzie Ci towarzyszył, przejdź do punktu 4. 

4. Co podam?


Wyobraź sobie swój stół świąteczny i działaj. Wypisz dania wigilijne, co zjecie na śniadanie, obiad czy kolację. Ile tak naprawdę ciast Ci jest potrzebnych i na które w tym roku postawisz? Ile osób będzie akurat na tym posiłku? Może śniadanie zjesz sama, bo reszta domowników wstanie dopiero na obiad? :)

5. Goście.


W punkcie 5 bazujesz na "4". Ile domowników, a ile gości będzie w domu? Wystarczy jedna porcja sałatki, mam zrobić trzy, czy pół? Czy goście coś przyniosą? Najlepiej i najłatwiej wcześniej się umówić co do tego. Choćbyście nie wiadomo jak lubili sernik, nie zjecie przez 2-3 dni trzech serników. 

6. Lista zakupów.


Podstawa Twoich przygotowań do zakupów. Zwłaszcza w okresie świątecznym w sklepach wszystko jest piękne i cudowne i wtedy nagle zrobiłabyś do jedzenia masę niepotrzebnych rzeczy. Ustaliłaś już jednak ile posiłków musisz przygotować i co na nie zjecie. Teraz złap za przepisy i wypisz co do nich potrzebujesz. Warto popracować też nad organizacją. Dodaj sobie od razu ilość wszystkich galaretek itp. Możesz również wypisać osobno wszystkie owoce i warzywa, osobno mięsa, pieczywo. Jeśli masz swój ulubiony sklep to nawet w takiej kolejności jak wszystko jest w sklepie. Na pewno zdarzyło Ci się kiedyś coś pominąć z listy, gdy kupowałaś tak na wyrywki.



Dodatkowo:


-pamiętaj, że święta są dla Was
-zrób do jedzenia to co lubicie najbardziej 
-zrób do jedzenia coś co na pewno zjecie
-przeanalizuj co już masz w domu (np. kawy, herbaty itp.)
-pomyśl o tym co lubią goście- to już wynika nawet z dobrego wychowania ( gościom nie wypada odmawiać, a gdy czegoś nie lubią to może być problem)
-przemyśl dobrze wszystkie uczulenia wśród gości itp.
-listę rób przez dłuższy czas (np. 2 dni) nawet z doskoku, później wszystko podsumujesz. Tym sposobem niczego nie pominiesz
-wykorzystuj składniki do spodu (jeśli potrzebujesz kapusty do pierogów, z liści zrób gołąbki)
-gdy nie spodziewasz się tak wielu gości zrób czegoś więcej i zamroź- skoro i tak już w tym siedzisz ;) (chociażby te gołąbki)


A Wy jak radzicie sobie z wydatkami świątecznymi? Dajecie radę? ;)

17 grudnia 2017

Prezentowe last minute


Prezenty sprawiają wiele radości tym, którzy je otrzymują. Jednak szukanie ich, pakowanie i wręczanie to również miły czas. Uśmiech i szczęście rysujące się na twarzy bliskich są w końcu bezcenne. Co zrobić jednak, kiedy mimo dobrych chęci mamy mało czasu na tę cząstkę świąt? Pewnie wielu z Was właśnie dziś, czytając ten post, ocknęło się, że jeszcze nic nie ma. Idę więc temu naprzeciw. Przygotowałam kilka propozycji, które zadowolą nie jedną bliską nam osobę, a jednocześnie Wasz portfel.
 UWAGA! Nie ma tam kubka. ;)


1. Termofor -  ok. 30 zł 
Święta Bożego Narodzenia wspaniałym trafem wypadają w zimę. Ta pora roku daje nam wiele możliwości. Jedną z nich jest właśnie termofor. Chyba każdy lubi zagrzać się w chłodne wieczory herbatką, kocykiem czy właśnie nim. Sklepy dają nam możliwość wybrania specjalnego "ubranka" dzięki czemu prezent jest jeszcze bardziej milutki. Nawet gdy się powtórzy na pewno będzie odróżniał się wyglądem.

2. Czapka - ok. 20 zł
Pozostajemy w temacie zimy. I znów.. czapek nigdy za wiele. Jest przecież tyle dostępnych wzorów i kolorów.  

3. Książka - ok. 40 zł
Wiadomo, że gdy mamy do czynienia z maniakiem książek czy zwyczajnie wiemy co kto lubi, jest prościej. Jednak jest i sposób na tych, którzy sięgają po nie rzadziej lub wcale. Możemy zrobić komuś podwójny prezent- wręczyć książkę, jako rzecz, jak i jej zawartość. Jeśli nie mamy pewności, że ktoś lubi horrory czy romanse warto postawić na książki dotyczące zdobywaniu szczęścia, dodające motywacji czy pokazaniu tajników medytacji. Mogę zaproponować Wam "Sekret- potęga młodości" Paula Harringtona (ze zdjęcia powyżej) czy "Calm" Michaela Acotna Smitha. O ile "Sekret" pomaga w różnych dziedzinach życia, o tyle "Calm" uczy nas spokoju i pisana jest w bardzo przyjazny sposób- dużo obrazków, mało tekstu ;)

4. Perfumy (kosmetyki)- 30 zł- ...
Tutaj kwoty totalnie się wahają.. Wydajemy na to tyle, ile chcemy. Praktycznie każda drogeria czy konsultantka ma dla Ciebie przygotowanych sporo propozycji świetnych zestawów- zazwyczaj już nawet zapakowanych. Każdy używa perfum, zestawu do kąpieli, czy do pielęgnacji włosów, więc jest to dość trafiony prezent. 

5. Notesy, kalendarze- 20zł- ...
Masa wzorów, przeróżne wielkości i kształty. Wybór notesów i kalendarzów jest ogromny. Warto pamiętać, że okres Bożego Narodzenia jest tuż przed Nowym Rokiem i każdy z nas w tym okresie ma bzika na punkcie organizacji. Chcemy w końcu jak najlepiej zaplanować kolejny rok. 

6. Skarpety - ok. 10 zł
Nie jestem zwolennikiem wręczania sobie czarnych skarpet czy bielizny, jednak te na zimę są wyjątkowe. Znów korzystamy z okresu zimowego i bogatego rynku- w końcu gdzie się nie ruszymy widzimy urocze skarpeteczki, na przykład w pingwinki jak na zdjęciu.

7. Zegarek (biżuteria) - 50 zł- ...
Wydajemy ile chcemy i na co chcemy. Prezent- jak i większość z wyżej wymienionych- dla pań jak i panów. Czy będzie to zegarek, czy kolczyki, naszyjnik, pierścionek, bransoletka, zależy od Ciebie i od upodobań bliskiej Ci osoby, którą chcesz obdarować. 

8. Świece - ok. 10 zł
Zwłaszcza w zimowe wieczory chętnie po nie sięgamy. Dodatkowo kojarzą się ze świętami. Możemy postawić na przepiękne flakoniki, słoiczki, które możemy również przystoić sami. 

9. Słodycze - 10 zł- ...
Słoiczki, pudełeczka wypełnione pierniczkami czy krówkami to świetny pomysł dla każdego jako prezent czy dodatek do niego. Do tego świąteczne motywy na opakowaniach.. Już od listopada półki sklepowe pełne są tego typu rzeczy. 

Prezenty wyżej wymienione idealnie się uzupełniają. Można je łączyć w dowolny sposób, dzięki czemu stworzą jeszcze bardziej spersonalizowany prezent. Gdy nie mamy pomysłu warto szukać inspiracji w takich artykułach jak ten lub zwyczajnie przejść się po sklepach. 

Moje paczuszki czekają już zapakowane. A Wy macie już prezenty lub pomysły na nie? Co sami chcielibyście dostać? 

16 grudnia 2017

Przedświąteczny bałagan



Głównym etapem przygotowania się do świąt, oprócz oczywiście robienia jedzenia, są porządki. Nie są to byle jakie porządki, bo takie od podstaw. Spędzają Ci sen z powiek, niekiedy Cię przerażają, a co na pewno- wywołują złe emocje. Na "dzień dobry" Ci się nie chce, nie masz zapału do pracy, a przecież tyle jej przed Tobą. Nie mówię tu oczywiście o czyścioszkach, którzy codziennie sprzątają tak, jak inni od święta. Możesz tu jednak zajrzeć o dowolnej porze roku-  nie tylko na święta.


Na początek taka dodatkowa motywacja. Poszperałam tu i tam i przygotowałam tabelkę przedstawiającą ile kalorii możemy spalić wykonując daną czynność. Dla porównania umieściłam też różne ćwiczenia. Przyznaj, że wygląda to naprawdę fajnie i zachęcająco.



Teraz konkrety- jak się za to zabrać?


1. Nastawienie.


Na pewno nie możesz zadręczać się myślami jak to okropnie Ci się nie chce. Musisz uwierzyć w siebie. Sprzątanie jest jak trening- co potwierdzę tutaj jeszcze kilka razy. Ciężko się za nie zabrać, gdy będziesz w trakcie- powoli będziesz się do niego przekonywał, a gdy skończysz będzie rozpierała Cię duma.


2. Cel.


Wiadomo, najprościej powiedzieć, że sprzątasz dla siebie i to tu mieszkasz itd. Ale dobrze wiemy, że to nie działa. Tym razem cel jest prosty i oczywisty- święta. Wyobraź sobie, że od porządku w Twoim domu zależą całe święta. Jeśli nie posprzątasz, zwyczajnie się nie odbędą!Jeśli sięgniesz po ten post w ciągu roku zaproś mamę na obiad, koleżankę z pracy na kawę. Najlepiej, gdyby oni sami zadzwonili do Ciebie, że wpadną za godzinkę. Chata na błysk w momencie.


3. Sprzęt.


Jak widzisz na zdjęciu wprowadzającym moja miotełka jest czyściutka i leży sobie w spokoju. Bo mam jeszcze trochę czasu. Ale uwierz mi, pójdzie w ruch. Obok niej na półce leżą nowiutkie, pachnące ściereczki- nie mam niestety różowych, skończyłam na żółtych. Ogólnie piszę Ci teraz to wszystko, by Ci pokazać, że nawet podświadomie lepiej sprząta Ci się ładnymi, nowymi akcesoriami w Twoim ulubionym kolorze, niż starą, tracącą swój kolor szmatką. Spraw sobie więc miotełki, ściereczki co tylko chcesz. I oczywiście środki czystości. Przygotuj to wszystko. Ja osobiście nie zabieram się za sprzątanie, gdy nie mam w pokoju wszystkiego co pozwoli mi go doprowadzić do czystości. Idę uzbrojona w szmatkę, jakiś środek na kurz, płyn do mycia okien, papier, worki na śmieci czy nawet od razu w pakiecie odkurzacz.


4. Pomoc rodziny.


Skoro święta to rodzinny czas, przygotowania do nich również. Robimy razem ozdoby, potrawy, o których można czytać na co drugim blogu. A co ze sprzątaniem? Nikt nie każe od razu Twojemu mężowi latać z różową miotełką, a 3-letniemu dziecku układać ubrania. Zupełnie inaczej to brzmi, gdy powiesz mężowi, by wytrzepał dywany. Męska praca, do tego na powietrzu. Nie wspomnę o tym, że ogród również musi się prezentować i to on może się tym zająć. Grabienie liści, a tuż przed świętami przystrajanie ogrodowej choinki czy balkonu to praca typowo dla niego. Co do dzieci wszystko dociera do nich najlepiej jako zabawa. Zdaję sobie sprawę, że jest tu dużo Mam, które pewnie myślą sobie "nie ucz ojca dzieci robić" i rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Moim zdaniem można zainteresować dziecko sprzątaniem choćby poprzez wrzucanie zabawek do pudła przeznaczonego na nie. Kto więcej razy trafi ten wygrywa.


5. Posprzątaj to co lubisz.


Oczywiście na święta sprzątamy wszystko. Zacznij jednak od motywujących Cię rzeczy. Jeśli lubisz muzykę- poukładaj najpierw swoje płyty, jeśli książki- poukładaj i poprzecieraj książki. Jeśli najbardziej lubisz swój pokój to zacznij od niego, a skończ na znienawidzonej przez wszystkich łazience. Pamiętaj też, by przed takimi uroczystościami jak święta sprzątać od najmniej używanego pokoju lub pokoju w którym nie przebywa Twoje dziecko i tam nie nabrudzi, do przykładowo salonu, w którym spędzacie cały czas. Bez sensu sprzątać coś dwa razy.


6. Dobre zorganizowanie.


Sprzęt swoją drogą, ale dobrym i motywującym myślę rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju pudełka i koszyczki. Jeśli nie przyda Ci się to na święta, możesz wykorzystać to "na szybko", gdy za chwilę będą goście. Takie paczuszki można podpisać, postawić nawet na podłodze lub na otwartej półce, bez drzwiczek do zamknięcia.


7. Małe kroki.


Najbardziej cieszą i motywują pierwsze efekty. Zacznij więc od posprzątania jednej półki, od pościelenia łóżka, od posprzątania rzeczy z podłogi, z biurka. Widząc to będziesz wiedział do czego dążysz.


8. Czas podczas sprzątania.


Nikt nie powiedział, że musi to być monotonne i nudne. Możesz słuchać audiobooków, rozmyślać na różne tematy- niektórzy tak lubią- lub oglądać telewizję czy youtube o ile masz oczywiście możliwość. Ja najbardziej polecam muzykę. Iii ta dam! Przygotowałam dla Ciebie "Wymiatającą top listę". Wybrałam swoje ulubione piosenki. Swoją drogą ich łączny czas trwa około 1-1,5 godziny, więc myślę, że tak optymalnie.

9. Nagroda za efekty.


Z racji, że sprzątasz na święta pomyśl sobie, że nie zawiesisz ozdób dopóki nie posprzątasz. Wyobraź sobie za to efekt końcowy... Oczywiście porządki są męczące, a więc sam lub z kimś urządź sobie wieczorek przy dobrym filmie i winie. Będziesz siedzieć w wygodnej sofie, w lśniącym salonie i podziwiać swoją pracę. Zawsze możesz sobie też coś zafundować. Wybierz się potem do spa czy na basen.


10. Pochwal się porządkami.


Zrób zdjęcie choinki łapiąc przy okazji pół salonu i wrzuć na instragrama, facebooka. Zaproś mamę czy koleżankę/ kolegę na kawę. Spytaj w pracy "na jakim etapie są z porządkami" gdy sam uporasz się z nimi wcześniej.


11. Polub czystość.


To wskazówka na przyszłość. Nie daj się naczyniom uzbierać, a kurzowi zgromadzić. Pomyśl sobie ile pracy miałeś przez te ostatnie dni i że może Cię to spotkać znów, chociażby na Wielkanoc (mowa oczywiście o konkretnych porządkach).


A Ty jaki masz "sposób na sprzątanie"? Zostajesz z tym sam czy robisz to wspólnie z domownikami? A może dorzucisz coś do mojej "Wymiatającej top listy"?


Muzyka dobra na wszystko



Chyba każdy z nas ma swoją muzyczną top listę. Czasami wszystko jest w jednym miejscu, a innym razem sięgamy po piosenki z doskoku, na wyrywki. Jednak w jednym temacie jesteśmy zgodni- muzyka wypełnia spory kawał naszego życia. 
Pozwoliłam sobie zrobić dość żywą i wesołą listę. Może być pomocna przy ćwiczeniach, porządkach czy zwyczajnie poprawi Wam humor. Jest to 'misz-masz' gatunków. Celowo nie powtarzam zespołów czy wykonawców, by więcej zaprezentować. 


♥ My chemical romance - "Teenagers"

♥ Maroon 5 - "What lovers do"

♥ Pink - "Just like a pill"

♥ Michael Jackson - "Smooth Criminal"

♥ Sia - "You're never fully dressed without a smile"

♥ Eminem - "Not afraid"

♥ Zeus - "Będziemy dziećmi"

♥ Mrozu ft. Tomson - "Jak nie my to kto"

♥ Mark Ronson ft. Bruno Mars - "Uptown funk"

♥ Tylor Swift - "Shake it off"

♥ AronChupa - "I'm an Albatroaz"

♥ Amy McDonalds - "Slow it down"

♥ Acid Drinkers - "Blues Beatdown"

♥ Guns N' Roses - "Paradise city"

♥ Burak Yeter ft.Danelle Sandoval - "Tuesday"

♥ Martin Garrix & Bebe Rexha - "In the name of love"

♥ Robin Thicke ft. T.I., Phrarrel - "Blurred lines"

♥ Beyonce - "Single ladies"

♥ Mesajah ft. Kamil Bednarek - "Szukając szczęścia"

♥ Kelly Clarkson - "Heartbeat"

♥ Alan Walker - "The Spectre"

♥ Machine Gun Kelly ft. Camila Cabello - "Bad things"

♥ Jon Bellion - "All time low"

♥ Bebe Rexha ft. Lil Wayne - "The way I Are"

♥ Rita Ora - "Anywhere"


A Tobie, która z tych piosenek przypadła najbardziej do gustu? Stawiasz na jeden konkretny gatunek czy też lubisz zamieszać?